Konkurs Poetycki

Marlena Jedlińska, kl. II a – III miejsce

                                               

 

„Moje małe Westerplatte”

Tam, gdzie szlak dróg się zbiega,

Gdzie nikt nie wyśle  swego szpiega,

Gdzie nad ołtarzem Duch Święty się unosi

I o modlitwę do siebie prosi,

Gdzie anielskim skrzydłem rozpromieniona,

Wiara jest ciągle broniona.

Tu ludzie przed Pańskim chylą się obrazem,

Ciągle modląc się razem.

Ci ludzie dla Chrystusa Kościół postawili,

Ubogi majątek swój zastawili.

Kościółek na Wysokiej przez lata był stawiany,

A podczas drugiej wojny był okupowany.

Te stare mury dużo już widziały,

A ile łez przy tym wylały?

Tyle w nim wspomnień tablice upamiętniają,

A ilu żołnierzy mury cmentarne pochłaniają?

Tego wszystkiego nigdy się nie dowiemy,

Choć wszyscy tego bardzo chcemy,

Gdyż to w tej Bożej świątyni,

Zostaliśmy obdarzeni sakramentami świętymi,

To w tym ubogim Kościele,

Gdzie miłości do Boga tak wiele

Rodzice mnie Bogu ofiarowali,

I imię mi tutaj nadali.

W tym miejscu po dziewięciu latach,

Ksiądz w liturgicznych szatach,

Sakramentu Komunii mi udzielił

I miłością do Boga się ze mną podzielił.

Tutaj nauki Kościoła słuchałam

Oraz wśród pieśni archanielskich wzrastałam,

Dlatego kocham te mury zapłakane

Wszystkim partyzantom dobrze znane.

Niegdyś Akowcy tej ziemi bronili

I wielu w tej świątyni ludzi chronili

Ten Kościół do Westerplatte porównać można,

Lecz zamiast żołnierzy ludność go broni pobożna.

Ludzie tu karabinów maszynowych nie używają,

Lecz zło dobrem zwyciężają.

Nikt nikogo tu nie straszy karą ,

Lecz nikczemność zwycięża miłością, nadzieją i wiarą.

[powrót]